Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angelo Giuseppe Roncalli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angelo Giuseppe Roncalli. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Trzydziestolecie Kodeksu z 1983 roku

                            foto: histmag.org

Skąd Nowy Kodeks. Jego duch.


"...myśl nasza ulata do owego dnia 1959 r., kiedy nasz Poprzednik Jan XXIII po raz pierwszy ogłosił podjęty przez siebie zamiar zreformowania obowiązującego zbioru praw kanonicznych, który został ogłoszony w r. 1917 w uroczystość Zesłania Ducha Świętego." "...reforma Kodeksu Prawa Kanonicznego wydała się po prostu pożądana i wymagana przez sam Sobór, który najwięcej swojej uwagi poświęcił Kościołowi.""Dlatego nowy Kodeks, który dziś zostaje opublikowany, wymagał koniecznie uprzedniego dzieła Soboru i chociaż razem z owym zgromadzeniem soborowym został zapowiedziany, idzie w czasie po nim, ponieważ prace dla jego dokonania podjęte, skoro powinny opierać się na Soborze mogły być zaczęte nie wcześniej niż po jego zakończeniu.""Gdy teraz zważymy naturę prac, które poprzedziły promulgację Kodeksu, jak też sposób, w jaki zostały dokonane, zwłaszcza za pontyfikatów Pawła VI i Jana Pawła I i aż do dziś, to trzeba przede wszystkim jasno ukazać, że prace te zostały przeprowadzone w duchu wybitnie kolegialnym; dotyczy to nie tylko zewnętrznej kompozycji dzieła, lecz także odnosi się do substancji ustalonych praw.""...jesteśmy świadomi, że ten Kodeks, gdy chodzi o materię, wyraża w sobie kolegialną troskę o Kościół wszystkich naszych braci w biskupstwie; co więcej, jakby na podobieństwo Soboru, ten Kodeks powinien być uważany za owoc kolegialnej współpracy, który powstał z wysiłku biegłych ludzi i instytucji, zebranego w jedno przez cały Kościół.""...w Kodeksie chodzi raczej o to, aby rodził taki porządek społeczności kościelnej, który - przyznając główne miejsce miłości, łasce i charyzmatom...""Narzędzie, jakim jest Kodeks, w pełni zgadza się z naturą Kościoła jaką zwłaszcza przedstawia nauka Soboru Watykańskiego II brana w całości, z szczególnym uwzględnieniem jego doktryny eklezjologicznej. Zatem w jakiś sposób ten nowy Kodeks może być pojmowany jako wielki pas transmisyjny przenoszący na język kanonistyczny tę doktrynę, mianowicie soborową eklezjologię"

"...cecha, dzięki której Kodeks jest uważany jakby za dopełnienie nauki przez Sobór Watykański II przedstawionej, w szczególny sposób gdy chodzi o dwie konstytucje: dogmatyczną i pastoralną."

"Stąd wynika, że fundamentalna racja nowości, która nigdy nie odstępując od tradycji ustawodawczej Kościoła, znajduje się w Soborze Watykańskim II, zwłaszcza gdy chodzi o jego doktrynę eklezjologiczną, i także stanowi rację nowości w nowym Kodeksie."

"Z elementów zaś, które wyrażają prawdziwą i własną naturę Kościoła, zwłaszcza te powinny być uwzględnione: doktryna, w której Kościół jest przedstawiony jako Lud Boży (KK 2), a władza hierarchiczna jako służba (KK 3), a ponadto doktryna, która ukazuje Kościół jako Wspólnotę i ustala wzajemne relacje, które powinny zachodzić między Kościołem partykularnym i powszechnym oraz między kolegialnością i prymatem; także doktryna, według której wszyscy członkowie Ludu Bożego, w sposób sobie właściwy, partycypują w potrójnym zadaniu Chrystusa, mianowicie kapłańskim, prorockim i królewskim, do której to doktryny dochodzi także wszystko, co dotyczy obowiązków i praw wiernych, a szczególnie osób świeckich; wreszcie troska Kościoła o ekumenizm."

"Jeśli przeto Sobór Watykański II ze skarbca Tradycji wydobył stare i nowe, a jego nowość zawiera się w tych i innych elementach, staje się oczywiste, że Kodeks tę samą cechę wierności w nowości i nowości w wierności odnosi do siebie i do niej jest dostosowany wedle sobie właściwej materii i szczególnego sposobu mówienia."

"Nowy Kodeks Prawa Kanonicznego ukazuje się w tym czasie gdy biskupi całego świata nie tylko postulują jego promulgację, lecz nawet usilnie i gwałtownie się jej domagają."

"...należy życzyć, aby nowe kanoniczne ustawodawstwo stało się skutecznym instrumentem, z którego pomocą Kościół będzie mógł się urzeczywistniać według ducha Soboru watykańskiego II"

Sacrae Disciplinae Leges, styczeń 1983
tekst konstytucji: vatican.va, tłumaczenie: opoka.org.pl, nagłówki od redakcji


Czy Nowy Kodeks jest dokumentem wiążącym?


"...promulgując dziś Kodeks, w pełni jesteśmy świadomi, że ten akt od naszej władzy pochodzi i posiada naturę prymatu..."

"...aby radość i pokój ze sprawiedliwością i posłuszeństwem polecały ten Kodeks i - co jest
nakazane przez głowę - było zachowane w ciele."

"Zatem ufni w pomoc łaski Bożej,
wsparci autorytetem świętych Apostołów Piotra i Pawła, opierając się na pewnej wiedzy oraz na zdaniu biskupów całego świata, którzy z nami w duchu kolegialnym współpracowali, najwyższą - jaką mamy - władzą, tą naszą konstytucją, ważną na przyszłość, obecny Kodeks, tak jak jest sporządzony i przejrzany, promulgujemy i polecamy, aby miał odtąd moc prawa dla całego Kościoła łacińskiego, i wszystkich, których to dotyczy, trosce i pilności przekazujemy do zachowywania. Aby zaś wszyscy te przepisy mogli poznać i zrozumieć, zanim zostaną wprowadzone w życie postanawiamy i nakazujemy, aby one moc obowiązującą otrzymały od pierwszego dnia Adwentu 1983 r. Bez względu na jakiekolwiek przeciwne zarządzenia, postanowienia, przywileje, nawet wymagające specjalnej i osobnej wzmianki, jak również na przeciwne zwyczaje."

.Sacrae Disciplinae Leges, styczeń 1983
tekst konstytucji: vatican.va, tłumaczenie: opoka.org.pl, nagłówki od redakcji


Nie podzielamy dziwnej opinii jakoby Arcybiskup Lefebvre w jakiś niepojęty sposób, stał się nagle jedynym człowiekiem doskonałym i nieomylnym, mającym pełnię mądrości oraz słuszność w sprawach kościelnych. Poniżej odpowiedź na sławetne pytanie: "Co na to Lefebvre"?


"Stary Kodeks zostanie uchylony. Mamy nadzieję opublikować komentarz odnośnie Nowego Kodeksu, autorstwa ks. Thomas'a Glover'a, w  następnym numerze. Ks. Glover jest Profesorem Prawa Kanonicznego w europejskich seminariach Bractwa Św. Piusa X.  Wskazał on, że jakiekolwiek są nasze osobiste odczucia odnośnie Nowego Kodeksu, wchodzi on w życie poparty pełnym autorytetem papieża. Nie mamy więc innej opcji, jak tylko zaakceptować oficjalne Prawo Kanoniczne Kościoła".
Angelus, Listopad 1983


"...wołamy, coraz gwałtowniej, z powodu błędów, by nie rzec herezji zawartych w nowym Kodeksie Prawa Kanonicznego"
Castro de Mayer oraz Marcel Lefebvre, List do Jana Pawła II, 1983
tekst: sspx.org, tłumaczenie:piusx.org.pl


"Tak więc uważamy za nieważne wszystko inspirowane tym duchem negacji przeszłości: wszystkie posoborowe reform oraz wszystkie akty Rzymu dokonane w tej bezbożności."

Castro de Mayer oraz Marcel Lefebvre, list do Jana Pawła II, 1986
tekst: sspx.org, tłumaczenie: własne


Co na to Kościół Katolicki.


"Niegodziwą byłoby również rzeczą i zgoła przeciwną szacunkowi z jakim należy traktować prawa Kościelne, gdyby postanowienia tegoż Kościoła dotyczące sprawowania obrzędów, albo norm obyczajowych lub też praw kościelnych i zachowania się sług ołtarza, lekceważyć w mniemaniu jakiejś szalonej wolności, i traktować jak się komu podoba, uznawać za niezgodne z pewnymi zasadami prawa naturalnego albo wreszcie uznawać za niedoskonałe lub niedostateczne i podlegające autorytetowi władzy świeckiej."

Grzegorz XVI, Mirari Vos,
tekst: www.papalencyclicals.net, tłumaczenie: www.kns.gower.pl


"...jak gdyby Kościół rządzony przez Ducha Bożego mógł ustanowić dyscyplinę, która jest nie tylko bezużyteczna oraz uciążliwa do zniesienia dla Chrześcijańskiej wolności, ale również niebezpieczna, szkodliwa oraz prowadząca do przesądów i materializmu.

Jest to twierdzenie fałszywe, lekkomyślne, niebezpieczne, obraźliwe dla pobożnych uszu, szkodliwe dla Kościoła oraz Ducha Bożego, który go prowadzi. Co najmniej błędne."

Pius VI, Auctorem fidei
tekst włoski: http://digilander.libero.it/magistero/p6auctor.htm, tłumaczenie: własne

wtorek, 15 stycznia 2013

Kardynał Siri - papieżem? W opozycji do soborowych zmian?

Siri koncelebrujący z JP2

Istnieje teoria jakoby kardynał Siri miał zostać wybrany papieżem. Według tej teorii został jednak zmuszony przez okupantów do ustąpienia. 

Poniżej  kilka fragmentów mowy dziękczynnej, wygłoszonej przez Kardynała Siriego 1 listopada 1958, z okazji wyboru Jana XXIII.

"Wezwałem was wszystkich, aby podziękować Bogu za elekcję naszego Ojca Świętego Jana XXIII. Wielkie Boże ojcostwo jest reprezentowane przez tego Papieża od wigilii 20 października.  W nim [JXXIII], ponownie napotykamy naszego Ojca Świętego, którego widzialny wizerunek był zgaszony po świętej śmierci Piusa XII."

"Podziękujmy Bogu, ponieważ znów mamy Papieża."

"Wikariusz Chrystusa zawsze jest posłańcem łaski i pokoju, które pochodzą od Boga samego."

"Musimy podziękować Bogu za wybór, który uczynił."

Kard. Siri celebrujący "versus populum"
"Wszystko pozwala sądzić, że ten rodzaj człowieka i rządów daje nam, konkretnie i skutecznie, kierunek oraz społeczną normę, które oznaczają ofertę lepszego życia oraz zachętę dla niezliczonych osób, nie tylko Europejczyków, ale także i przede wszystkim, dla nie-Europejczyków, którzy zostali daleko w tyle na bankiecie ziemskich dóbr z powodu chciwości egoizmu."

"Wszystko pozwala oczekiwać, że nowe ciepło zostanie rozpowszechnione, tak, aby stosunki między katolikami oraz naszymi braćmi odłączonymi stały się łagodniejsze."

"Nastał nowy świt i jest szczególnie obiecujący.  Niech Bóg będzie chwalony!

Dwa z załączonych zdjęć podważają (żeby nie powiedzieć, obalają) teorię, jakoby kardynał Siri miał być zawsze wierny tradycyjnej liturgii. Pozostałe zdjęcia pokazują kardynała Siriego z Janem XXIII, Pawłem VI, Janem Pawłem I oraz Janem Pawłem II.
Z Janem XXIII
Po zapoznaniu się z tymi materiałami ciężko jest dopatrywać się czegoś innego, niż kardynała uznającego wymienione poprzednio osoby za papieży. Można mniemać, iż zachowywał by się inaczej, gdyby uważał ich za anty-papieży. Oczywiście ktoś może powiedzieć, ze został zmuszony do koncelebry, odprawiania NOM, mowę ktoś mu napisał, itd., itp..
Czyżby Kardynał zapomniał o przykładzie Machabeuszy? Ktoś może powiedzieć, że to zbyt mocne słowa.. Spójrzmy na sytuację (wg teorii). Kardynał Siri zostaje wybrany papieżem. Jest świadom wrogiego zamachu na Kościół. Ma realną szansę przeciwstawienia się, podniesienia alarmu. Czy jako głowa Kościoła, Namiestnik Chrystusa nie powinien go bronić? Aż do męczeńskiej śmierci, na wzór Chrystusa?

Wg jednej z teorii szantażowano go życiem członków jego rodziny. Czyż obrona Kościoła, jego ocalenie nie było ważniejsze? Powodowała nim troska o rodzinę. Czyż ich życie wieczne nie było ważniejsze od doczesnego?

Mamy rozumieć, że kardynał Siri pozwolił na przejęcie Kościoła, był prześladowany, pozostał kardynałem na dawnym urzędzie, jednocześnie w ukryciu kontynuował dzieło Kościoła, mianując przed śmiercią swego następcę? Mamy rozumieć, że udało mu się przechytrzyć okupantów, którzy go prześladowali? Niektórzy pewnie powiedzą: "Możliwe, czemu nie. Był bardzo sprytny i bystry". Tak sprytny by pod okiem prześladowców sprawować władzę nauczania oraz mianować kardynałów?

Nawet jeżeli, to pozostaje fundamentalna kwestia - jakiś dowód. Pisemny bądź ustny. Jakakolwiek podstawa, że kardynał Siri nie uznawał osób zasiadających w Rzymie za papieży. Jakieś wskazówki, zalecenia pozostawione przez rzekomego papieża. Choćby krótka notatka.

Dlaczego katolicki papież miałby koncelebrować Novus Ordo wraz z prześladującym go anty-papieżem? Nasuwa się jedna odpowiedź - kardynał Siri nie był papieżem.

.........................
Od redakcji: Osoba pisząca artykuł dokonała rozróżnienia pomiędzy wyborem kardynała Siriego na papieża (który prawdopodobnie miał miejsce na jednym z konklawe), a sprawowaniem urzędu papieskiego. Jeżeli ktoś dysponuje jakimiś informacjami, materiałami dotyczącego papiestwa Siriego - prosimy o kontakt mailowy.

niedziela, 13 stycznia 2013

Krótka analiza krytyczna artykułu ks. Jenkinsa FSSPX

"Dlaczego pracujemy w Polsce? Bo jesteśmy najbardziej nowocześni ze wszystkich." 

Aha. Dobrze wiedzieć. Ktoś mógł myśleć, że z innych powodów. Nasz komentarz poniżej cytowanych fragmentów. "mdash" pozostawiono wedle źródła.

"Toteż najlepszą rzeczą dla dzisiejszego Kościoła byłoby zapomnieć, że ten sobór miał miejsce. Mówienie o „hermeneutyce ciągłości lub przetrwania” nie ma sensu. To strata czasu. Sobór przeminął, jest martwy. " 

"jego dekrety są bezwartościowe dla naszych czasów. Najlepiej zwyczajnie go zignorować" 

"Sądzę, że jest oczywiste, że to właśnie czyni Bractwo Św. Piusa X zarówno w Polsce, jak i w innych krajach świata.

"Niech mi będzie wolno posłużyć się następującą analogią: cały Kościół cierpi „okupację” podobną do tej, jaką Polska doświadczyła nie tak dawno. Usiłowano zniszczyć Polskę i to nie tylko przy pomocy bomb i armat, ale szczególnie usiłując zniszczyć polską kulturę, język, obyczaje; krótko mówiąc — duszę narodu. Jak zatem stawiać opór? Fizycznie jest to czasem niemożliwe, ale kraj żyje dzięki przekazywaniu jego kultury i tradycji. Polska przetrwała nie dlatego, że miała silniejszą armię, ale dzięki temu, że to, co nadaje Polsce ponadczasową wartość, zostało przekazane. Wasi dziadkowie i rodzice dali wam to, co stanowi duszę narodu polskiego mdash; dali wam tradycję waszego kraju." 

Tradycja danego kraju zwykle jest przekazywana w danym kraju. Nie koniecznie jest dobra per se. Wystarczy wspomnieć "Drang nach Osten" czy lichwę. Wie Ksiądz co należy do naszej polskiej Tradycji? Bezkompromisowa walka z wrogiem, okupantem i zdrajcą. Choćby za cenę życia. Walka. Kościół Walczący. Polska walcząca. Okupantów nie tolerujemy, gnamy precz. Zdrajcami gardzimy. Bywa, że wieszamy lub w inny sposób usuwamy. Kościół pod okupacją, a Ksiądz sobie zignoruje sprawę? Zignoruje Ksiądz wszystkie bolesne i problematyczne kwestie? Bo jest nowoczesny? 

Pisze Ksiądz, że sobór jest martwy? Sobór przeminął? W takim razie:
a) dlaczego dla Novus Ordo jest jak najbardziej aktualny?
b) dlaczego nader żywe i dojrzałe są jego trujące owoce?
c) chodziło o FSSPX? Kiedy sobór był aktualny i żywy? Kiedy przeminął i umarł? 

Czy do Tradycji Kościoła należą Nowe Ryty? Wg Księdza "Nowe katechizmy i nowe obrzędy nie przekazują Tradycji Kościoła" oraz: "...słowa „tradycja”, oznaczającego przekazywanie czegoś, tu konkretnie mdash; przekazywanie depozytu i dziedzictwa." Czemu więc do Tradycji próbuje dodać się nowe ryty święceń? Czemu do wiernych dopuszcza się nieświęconych w tradycyjnym, katolickim rycie? Czy też dokonuje się święceń sub-conditione? Nie słyszał Ksiądz, że Arcybiskup Lefebvre święcił sub-conditione prawie 40 lat temu? Czyżby w jakiś tajemniczy i niepojęty sposób nagle nowe ryty nabrały ważności? Powie ktoś, że nowe ryty są ważne, ale wątpliwe? Mogą  więc być nieważne! Czy nie powinno się usunąć wątpliwości?

Dookoła rozlewa się ściek wszystkich herezji, a Ksiądz pisze: "Kościół przeżył wiele trudności w ciągu wieków, kiedy wszelkie rodzaje herezji usiłowały go zniszczyć: arianizm, monofizytyzm, monoteletyzm, sabelianizm — są to dla nas obce nazwy, ponieważ razem z tymi, którzy je głosili, poszły do grobu."
Poszły do grobu? Stamtąd powróciły? Co oznacza: "znów zacząć od tego, co ma wieczną wartość"? Czyżby gdzieś po drodze wkradło się coś, co nie ma wiecznej wartości? 

"Podobnie dzisiejszy Kościół jest okupowany przez modernistów, którzy niszczą ołtarze, budują okropnie wyglądające kościoły, ośmieszają to, co dla nas święte, niszczą język Kościoła i obyczaje, które były praktykowane przez wieki. W jaki sposób stawi temu opór? Nie jest to trudne — wystarczy czynić to, co Kościół czynił przez stulecia, podobnie jak czynili nasi pradziadkowie — nic więcej i nic mniej."

Co to jest "dzisiejszy Kościół"? W którym momencie Kościół był "wczorajszy"?

Pius X grzmiałby na wszystkich apostatów i odstępców. Jan Paweł II i Benedykt XVI spotykają się z nimi, bratają, wychwalają. Mamy "papieża Syllabusa" i "papieża anty-Syllabusa". Miał miejsce ogromny zjazd biskupów całego świata. W imię tegoż zjazdu została dokonana rewolucja. Popełniono i popełnia się niezliczone świętokradztwa. Odstępstwo kwitnie. Okupacja wręcz totalna. Gdyby nie ten sobór prawdopodobnie nie powstałoby FSSPX. A Ksiądz sobie zignoruje wydarzenie historyczne, które miało tak wielki wpływ na ostatnie kilkadziesiąt lat. Zignoruje sobie Ksiądz coś, przeciw czemu walczył arcybiskup Lefebvre. Czy biskup Fellay nie powiedział, że wróciliśmy do roku 1974 i 1975? Kiedy w tych latach Arcybiskup powiedział, że sobór jest martwy, że można go zignorować? Czy nie mówił o katastrofalnych szkodach przez niego spowodowanych? Czym to, co Ksiądz sugeruje, różni się od ignorowania uszkodzonych hamulców lub kierownicy w samochodzie? Jeżeli Księdzu przestanie działać procesor i dysk twardy w komputerze, też to Ksiądz zignoruje? Ratzinger jest szeroko kojarzony ze wspomnianą przez Księdza hermeneutyką. Osoba, którą prawdopodobnie uznaje Ksiądz za papieża, Chrystusa na ziemi, ma zostać zignorowana, w tym co mówi, ot tak? Szkoda czasu na to co mówi papież?

"Kościół św. będzie trwał o tyle, o ile my będziemy wierni Tradycji." 

Słucham? Znaczy - Kościół nie może przestać trwać, więc zawsze będziemy wierni? Czy też - możemy przestać być wierni Tradycji (a możemy!), więc Kościół miałby przestać trwać? 

"Kiedy mówimy, że przyjmujemy sobór w świetle Tradycji, oznacza to, że akceptujemy w nim to, co nie przeciwstawia się Tradycji. A w innych aspektach odrzucamy go całkowicie." 

Ooo... sobór nie taki martwy jak Ksiądz twierdzi. Ksiądz we własnej osobie doszukuje się tych katolickich pierwiastków w samym soborze. A resztę odrzuca. Jan Paweł II pewnie nie miałby problemów z podpisaniem się pod taką dialektyką. Islam też Ksiądz przyjmie? Jeno w świetle Tradycji? Jest przecież jeden Bóg, ma Swego proroka, posty są nakazane, itd.. Przyjmie Ksiądz? Czy Wiara Katolicka nie jest jasna i przejrzysta? Filtruje się wodę czystą czy brudną? To mamy ten sobór ignorować czy wybiórczo akceptować? A może mamy go zaakceptować poprzez ignorowanie tego co złe? I któż ma autorytet by decydować co nie przeciwstawia się Tradycji? Arcybiskup Marcel podpisał. Papież Paweł VI również. Ktoś powie - dowód. Proszę bardzo. "In Spiritu Sancto" z 8 grudnia 1965 roku:

"...Drugi Watykański Sobór Ekumeniczny zgromadzony w Duchu Świętym i pod ochroną błogosławionej Maryi Dziewicy..."

"...wszystkie konstytucje, dekrety, deklaracje oraz głosy zostały zaakceptowane rozwagą soboru oraz promulgowane przez nas..."

"Ponadto postanawiamy, że wszystko co zostało ustalone synodalnie ma być religijnie przestrzegane przez wszystkich wiernych, dla chwały Boga i godności Kościoła i dla spokoju i pokoju wszystkich ludzi. Zatwierdziliśmy i ustanowiliśmy te rzeczy, stwierdzając, że obecne słowa są i pozostają stabilne i ważne. Mają mieć skuteczność prawną, tak aby były rozpowszechniane i uzyskały pełną i całkowitą moc. Tak, by mogły być w pełni potwierdzone przez tych, których one dotyczą lub mogą dotyczyć teraz i w przyszłości. Tak, by jak to będzie oceniane i opisywane, wszystkie starania przeciwne tym rzeczą czynione przez kogokolwiek lub jakikolwiek autorytet, świadomie lub w niewiedzy, odtąd są nieważne i bezwartościowe."

Wedle dokumentu podpisane przez Pawła VI, Księdza "ignorowanie" oraz wybiórcze "akceptowanie" wydaje się być nieważne i bezwartościowe. Może jednak sobór nie odrzucił Ducha Świętego? Wszak Paweł VI wspomina o Nim. Prosimy o dokument, który zniósł słowa Pawła VI. Może coś z Benedykta XVI? Gdzież to i kiedy, w jakim dokumencie, któryż okupant uznał sobór za martwy, promulgował to oraz nakazał uznawanie soboru za takowy? Czy papież może błądzić w sprawach wiary? Nie? Coś tu nie pasuje? Czyżbyśmy słyszeli dysharmonię?

"...Bractwo Św. Piusa X zarówno w Polsce, jak i w innych krajach świata. Więc w pewnym sensie jesteśmy najbardziej nowocześni ze wszystkich, jako że przyszłość należy do tych, którzy posiedli przeszłość." 

Jeżeli ktoś przy zdrowych zmysłach uzurpuje przeszłość Kościoła tylko dla siebie lub swojego stowarzyszenia, czy jest kimś innym niż perfidnym kłamcą i złodziejem? 

"U Boga nie ma odmiany ani cienia przemiany, jak mówi św. Jakub. W zamieszaniu i burzy, która szaleje wokół nas, uchwyćmy się wiecznej doktryny, która jako jedyna przetrwa wszystko..."

Gdzie w wiecznej doktrynie Kościoła Katolickiego są liberałowie, moderniści, protestanckie święcenia, zmiany dokonane przez Lutra, heretycy, antypapieże, ekumeniczne spotkania? Tylko w kategorii "potępione". 

Przy okazji - czy ks. Lucien Laberthonnière na którego powołano się w 164 numerze "Zawsze Wierni", nie był francuskim modernistą, który za Piusa X znalazł się na indeksie i otrzymał zakaz publikowania? 

Przypomnimy Księdzu drobny fragment przebogatego, polskiego dziedzictwa i ducha: 

Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi.
Nie złamie nas głód, ni żaden frasunek.
Nie damy, by nas zniemczył wróg.
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz.
Ni dzieci nam germanił.
Do krwi ostatniej kropli z żył,
Bronić będziemy Ducha.
Aż się rozpadnie w proch i pył, 
Krzyżacka zawierucha.
Aż się rozpadnie w proch i pył,
Modernistyczna zawierucha. 
I poszli szaleni zażarci. 
I poszli zabijać i mścić.
Szedł żołnierz i ginął.
Na Polski imię, na Jej cześć 
Podnosim czoła dumne.
I poszli jak zawsze uparci.
Lecz od śmierci silniejszy był gniew. 
Nie damy Kościoła im zgnieść 
Odzyska Wiarę dziadów wnuk... 

Tak nam dopomóż Bóg. 

 fragmenty za piusx.org.pl

środa, 12 grudnia 2012

Thuc: Życie - część trzynasta

    Nie tylko utrata większej części rodziny bolała Arcybiskupa. Martwił go również brak sensus Catholicus podczas Soboru. Interesującym jest, że gdy się dowiedział o losie swoich bracie, był zaangażowany w soborowy schemat o roli Najświętszej Panny w Kościele, tj. Matki Kościoła. Tytuł ów i godność ledwo przeszły. Moderniści przegrali ledwie 40 głosami. Placeat - 1114, przeciwko - 1074. Intuicyjnie, z bólem serca, Arcybiskup Thuc widział co się zbliżało. Nawet nasza Matka nie została oszczędzona podczas dekonstrukcji Kościoła Jej boskiego Syna. Było to bliskie duchowego zawału serca.
    Odnośnie udziału Arcybiskupa Thuca w Soborze, w obronie Jego Ekscelencji wspomnijmy co następuje. Podczas początkowej części Soboru, gdy Roncalli wciąż był wśród żywych. Pojawiły się różne idee. On sam [Thuc] przedstawił kilka, które dla zachodniego umysłu mogą się wydawać dziwne. Biorąc jednak pod uwagę, że była to część ogólnego nurtu i każdy dorzucał swoje trzy grosze, Arcybiskup zracjonalizował, że jego orientalne pomysły były czymś co mógł wypowiedzieć na głos, gdyby został o to poproszony oraz to, że po Soborze nigdy więcej nie poruszył tego tematu, możemy uważać, że jego radykalne idee były efektem sytuacji. Czy jest ktokolwiek, kto w pewnym momencie życia nie powiedział czegoś, czego później, z perspektywy czasu nie żałował i czego by nie powiedział, gdyby się nad tym dłużej zastanowił? Możemy go sobie wyobrazić siedzącego w Rzymie i próbującego zrekompensować cały ten czas, gdy był oddzielony od swych wiernych z Hue. Jak mógłby to usprawiedliwić w oczach swoich ludzi? Możliwe, że dlatego uznał, że powinien mówić. Innym interesującym faktem, że był człowiekiem wschodu w świecie zachodu. Kolejna sprawa - zamieszanie i gwałt panowały niepodzielnie. Dodajmy do tego, że niewielu znało łacinę, co sprawiło, że wielu głosowało na rzeczami o których nie mieli żadnego pojęcia. Było to jak ruletka, zwiększona poprzez poleganie na przydzielonych doradcach. Poprzez tak swobodne i niedbałe podejście wykute zostały początki kościoła soborowego.  Aby na pewno? Aby na pewno było to swobodnie i niedbale zrobione? Aby na pewno nie było to przez kogoś zaplanowane? Dla tych "kształtowaczy historii" nie było nic świętego. Postępowcy rządzili. Przewodzili im kardynałowie Suenens oraz Marty. Wspierani byli przez takich heglistów jak Teilhard de Chardin, Henri de Lubac, Karl Rahner, Eduard Schillebeeckx, Hans Kung, Yves Congar czy młody modernista podpisujący się nazwiskiem Ratzinger. Józef Ratzinger. We własnej, grzesznej osobie.


Powyżej znane zdjęcie - 30 lipiec 1990.

Poniżej mniej znane zdjęcie. Jako Benedykt XVI, z rodzonym bratem infułatem, zamieszanym w sprawy pedofilskie. 15 czerwca 2006.


Jak to mówią: "Gustowne garnitury Panowie!".

niedziela, 9 grudnia 2012

sobota, 8 grudnia 2012

Siri papieżem?

Potwierdza to choćby:

Informator FBI, Paul Williams, w swojej książce, “The Vatican Exposed” [Watykan ujawniony] cytuje źródła Departamentu Stanu, że wybrano kard. Giuseppe Siri i przyjął imię Grzegorza XVII w niedzielę 26 października, ale francuski kardynał unieważnił wyniki wyborów.

Malachi Martin twierdził, że Siri zdobył wystarczającą ilość głosów, by zostać Papieżem, ale odmówił urzędu ponieważ uważano, że nie pozwolą mu żyć.

Bp Williamson mówi w 2012 o tym, że grożono Siriemu śmiercią całej rodziny, jeżeli przyjmie wybór.

Ojciec Charles-Roux twierdzi, że Józef kard. Siri z Genui został wybrany, atakże przyjął urząd papieski, ale dziekan Kolegium Kardynalskiego przekazał mu bardzo poważną groźbę. Siri został natychmiast odsunięty nabok, bez faktycznej abdykacji.

Do tego dochodzi biały dym, widziany przez tysiące ludzi.

piątek, 7 grudnia 2012

Thuc: Życie - część dziesiąta

    Diem nie próbował zachować Camelotu, ale sposób życia wszystkich Wietnamczyków. Pomiędzy milionem uciekającym z Północy od Komunistów, było ponad sto tysięcy Rzymskich Katolików, którzy pomogli założyć Katolicki azyl w Annam i na południu. W eksodusie brało udział również wielu buddystów. Diem nie był jednak synkretystą i jasno wyrażał, że jest Katolikiem. Precedens został ustanowiony 5 czerwca 1963 roku, kiedy miała miejsce zaimprowizowana ceremonia dla uczczenia powracającego z Rzymu Arcybiskupa Thuca, gdzie brał udział w Procesji Bożego Ciała. Wietnamscy Katolicy byli w żałobie - zmarł Jan XXIII. Potrzebowali wyrazić swoje emocje. Katolickie flagi były wszędzie. Ekscelencja był trochę zakłopotany tym wszystkim, ze względu na czas interregnum. Wierząc jednak, że to zjednoczy Wietnamczyków, zezwolił. Obawiający się poprzednio wojny religijnej, to Thuc.przekonał lokalne władze by zakazały wywieszania buddyjskich flag w czasie buddyjskich świąt. Jedem z głównych powodów tego edyktu był taki, że niektórzy używali tych flag jako ubrań w których wysłuchiwali Mszy. W swojej autobiografii Arcybiskup wspomina o braku ubrań, jako jednym z powodów dla którego część parafian nie pojawiała się na Mszy. Pomysłowość sprawiła, że zaczęto używać flag francuskich: chłopcy nosili czerwony jako spodnie, dziewczynki niebieski jako spódnice. Biały był używany do welonów i innej odzieży. Gdy było to konieczne, był farbowany na czarno. Niektórzy zaadoptowali ten sam pomysł, używając flag buddyjskich, lecz było to oczywiste, również dla Jego Ekscelencji, że świętokradztwem jest nosić pogański symbol w obecności Króla Królów. Najpraktyczniejszym sposobem upewnienia się, że nie będzie mnóstwa buddyjskich flag, które mogą zostać skonfiskowane i przeznaczone na ubrania, było nie wywieszanie ich. Edykt przeszedł i niewielu o nim myślało dopóki Katolickie flagi nie zostały wywieszone by uczcić powrót Thuc oraz oddać honor Janowi XXIII. Nie wielu wiedziało o zdradzie Roncalliego. Świętowanie na ulicach Południowego Wietnamu nie trwało długo.

czwartek, 6 grudnia 2012

ks. Franciszek mówi

"Wtedy papież Jan XXIII dał rozkaz poprzez swoje "Aggiornamento". "Musimy uaktualnić Kościół do nowych warunków życia w nowoczesnym świecie, musimy stać się akceptowalnymi dla nowoczesnego człowieka". Wiecie kim jest ten współczesny człowiek? Jest ateistą. Jest człowiekiem, który nie akceptuje żadnego autorytetu lub prawa. Chce być wolny. Jest człowiekiem egoistycznym. Żyje według swojej zmysłowości, nie według wiary lub duchowych zdolności. Jest człowiekiem materialistycznym."

"Kardynał Ratzinger we własnej osobie nazwał ten dekret soboru, Gaudium et Spes, anty-Syllabusem. Teraz - czym jest Syllabus? Jest to zbiór fałszywych zdań, fałszywych oświadczeń oraz błędów, potępionych w czasach pontyfikatu Papieża Piusa IX."

ks. Franciszek Schmidberger, fragmenty konferencji z 1989 roku

środa, 5 grudnia 2012

No popatrz: Rahner ujawnia

Wedle listu Karla Rahnera do jego brata Hugo z 2 listopada 1963 roku: 
- Interwencja Ottavianiego była wymierzona przeciw Karlowi Rahnerowi, Józefowi Ratzingerowi oraz Gustave Marteletowi
- większość Włoskich i Hiszpańskich biskupów obawiała się, że Pierwszy Sobór Watykański został zniesiony przez V2
- konserwatywni Francuscy biskupi oskarżyli Ratzingera, że jest "heretykiem, który zaprzecza istnieniu piekła"

Wedle mowy Karla Rahnera z Fryburga (13 stycznia 1964): 
- integralistyczni francuscy biskupi, którzy "odwołują się do La Salette oraz Fatimy" nazwali Jana XXIII "Prekursorem Antychrysta"
- stwierdzili również, że Montini jest następcą Jana XXIII
- w czasie V2 anonimowa książka ostrzegała przed Piątą Kolumną Żydów i Masonów, sięgającą aż do kardynałów

No popatrz: Kilka faktów z życia Józefa Ratzingera

"Czuję się jakby Rzym słyszał wszystko co mówię"
Józef kardynał Bernardin, uważany za najważniejszego amerykańskiego hierarchę po V2


Lata 60-te. Józef Ratzinger, pracuje w postępowym czasopiśmie Concilium. Przyjaźni się z tymi którzy tam piszą. Są to: Karl Rahner, Edward Schillebeeckx, Hans Küng, Johann Baptist Metz.
Podczas SW2 Ratzinger jest doradzcą (peritus) Józefa kardynała Fringsa - przywódcy sił postępowych. Pomaga Rahnerowi w opracowaniu nowego tekstu o naturze Kościoła. Yves Congar uznał ten tekst "za zbyt postępowy".

Dla przypomnienia: Yves Congar,  podejrzany o herezję, otrzymał zakaz nauczania, jego pozycje były na indeksie. Zwolennik herezji kolegializmu. Znaczny wkład w 10 z 16 dokumentów SW2. Przywrócony do łask przez Roncalliego. W 1962 wysłany przez kardynała Bea do Strasburga na sekretne spotkanie w podziemiach synagogi. Po jego powrocie do Rzymu - ogłoszono Nostra Aetate.

Rok 1968. Najlepiej sprzedająca się książka Ratzingera zostaje wydana. W Warszawie została zakazana przez Stefana kardynała Wyszyńskiego. Tego samego roku, wraz z 1 360 teologami podpisuje petycją by procesy teologów oskarżonych o niezgodność z Rzymem były jawne.

W latach 70-ych Ratzinger udziela regularnych letnich wykładów dla grupy osób żyjących wg tzw. objawień z Garabandal.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

No popatrz: 6 nowych kardynałów - BXVI nie taki hermeneutyczny?

1) archiprezbiter bazyliki św. Pawła za Muramu, kard. James Michael Harvey,
2) patriarcha libańskich maronitów, Béchara Boutros Raï,
3) arcybiskup większy syromalankarczyków, Baselios Cleemis Thottunkal,
4) metropolita Abudży w Nigerii, kard. John Olorunfemi Onaiyekan,
5) arcybiskup stolicy Kolumbii – Bogoty, kard. Rubén Salázar Gómez
6) metropolita stolicy Filipin - Manili, kard. Luis Antonio Tagle.

Kardynał Harwey - odpowiada za zatrudnienie Paolo Gabriele, odpowiedzialnego za tzw. Vatileaks. Biskupem został mianowany przez JP2, razem z ... Pierre Marinim oraz Stanisławem Dziwiszem. Paolo Gabriele został zatrudniony za namową... Stanisława Dziwisza.
Dodatkowo - abp. Kard. Harwey jest powiązany z... ks. Cekadą. Tak, tym ks. Cekadą. Obaj pochodzą z Milwakuee, obaj byli w tym samym, niższym seminarium. Tata kard. Harweya był mleczarzem rodziny Cekada. Nauczył również ojca ks. Cekady gry w golfa.

Innym postacią połączoną z ks. Cekadą jest wybitny łacinnik Reginald Foster. Ojciec karmelity Reginalda był... hydraulikiem rodziny Cekada.

Jeżeli chodzi o patriarchów wschodu, cóż... tradycję nadawania im kardynalskich biretów zapoczątkował Jan XXIII. Kontynuowali Paweł VI i JP2. Jest to dość dyskusyjne, choćby ze względu na to, że patriarcha jest urzędem wyższym niż kardynalski oraz ze względu na to, że obaj kardynałowie, reprezentują tradycję inną niż łacińska.


Kard. Tagle, brał udział przy redagowaniu najbardziej poczytnej historii Vaticnum II, opracowanej przez liberalną szkołę Bolońską. W historii tej, Vaticanum II interpretowany jest jako zerwanie i "nowy początek" w stosunku do poprzedniej epoki Kościoła - stoi to w sprzeczności z przesławną "hermeneutyką ciągłości" głoszoną przez BXVI. Gdy został mianowany arcybiskupem, Tagle, w swej mowie stwierdził, że katolicy i nie-katolicy mają tą samą misję oraz nie ma potrzeby wzajemnego nawracania. Później stwierdzał, że Kościół nie może twierdzić, że ma odpowiedzi na wszystkie pytania. Przestrzegał również przed relacjami z innowiercami z pozycji triumfalnej, wszystko wiedzącej instytucji. Wg niego, Kościół powinien nauczyć się pokory i milczenia.

środa, 21 listopada 2012

No popatrz: Masoneria zasmucona po śmierci Jana XXIII

Z okazji śmierci Jana XXIII, 3 czerwca 1963 roku, Meksykańska Masoneria zapłaciła za ogłoszenie w Meksykańskich gazetach.

Poniżej oryginalne ogłoszenie Meksykańskiej Zachodniej Wielkiej Loży, które ukazało się 4 czerwca 1963 roku w El Informador.






Meksykańska Zachodnia Wielka Loża wolnych i uznanych Masonów, w związku ze śmiercią papieża JANA XXIII otwarcie wyraża swój smutek z powodu straty tego wielkiego człowieka, który dokonał rewolucji w ideach, myślach i formach liturgii rzymskokatolickiej.

Encykliki „Matka i nauczycielka” oraz „Pokój na ziemi” dokonały rewolucji w pojęciach sprzyjając PRAWOM CZŁOWIEKA I JEGO WOLNOŚCI.

Ludzkość straciła wielkiego człowieka, a my wolnomularze uznajemy jego wzniosłe zasady, jego humanitaryzm i jego stan WIELKIEGO LIBERAŁA.

Guadalajara, Jalisco, Mexico, 3 czerwca 1963
MEKSYKAŃSKA ZACHODNIA WIELKA LOŻA
Jose Guadalupe Zuno Hernandez, Esquire

(ogłoszenie płatne)