czwartek, 28 lutego 2013

Ks. Luigi Villa: Wojna - część XI

Duchowieństwo niemieckie, które winno roznosić woń cnoty, roznosi odór śmierci.
Grzegorz IX
Ugo Poletti
Nadchodzi interesujący rok 1990. Casaroli rezygnuje z funkcji Sekretarza Stanu. Obserwujemy słabnięcie oraz stopniowe wycofywania się Ugo Poletti'ego - Wikariusza Generalnego Rzymu oraz przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch. Jednocześnie ktoś inny rośnie w siłę - Camillo Ruini.

Zarówno Casaroli jak i Poletti znaleźli się na liście masonów opublikowanej przez Pecorelliego. Casa był sztandarowym reprezentantem prokomunistycznej polityki Pawła VI. W wywiadzie z 2010, Ali Agca stwierdził: "Rozkaz zastrzelenia papieża został wydany przez Watykańskiego sekretarza, kardynała Agostino Casaroli'ego".

Poletti zrobił świetlaną karierę, poczynając od czasów Montiniego. Nie bez przyczyny.

Okupując stolicę w Milanie, Montini decyduje się zamknąć dobrze prosperującą gazetę "Ludzie Włoch", ukazującą się na terenie diecezji Novara. Biskup Novary, Gilla Vincenzo Gremigni protestuje - Novara nie jest pod jurysdykcją Montiniego. Na początku stycznia 1963, sześć miesięcy przez wyborem na Stolicę Piotrową, Montini wysyła list do biskupa Gremigni. Czytając go, biskup Gilla Vincenzo dostaje ataku serca. Umiera. List znajduje Ugo Poletti, ówczesny wikariusz generalny diecezji. Zatrzymuje go dla siebie.

W 1967 roku włoska prasa otrzymała informację jakoby śmierć arcybiskupa Gremigni miała związek z osobą Montiniego. Poletti błyskawicznie awansuje.
  • 1967 r - Biskup.
  • 1969 r. - Wice-regent Rzymu, tj. najbliższy współpracownik ówczesnego Sekretarza Stanu i Wikariusza Papieskiego.
  • 1973 r. - Kardynał.
  • 1973 r. - Wikariusz Papieski.
  • 1985 r. - Przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch.
W 1986 Ruini zostaje pupilkiem Polettiego. Jest Sekretarzem Konferencji Episkopatu Włoch. Błyskawicznie zostaje kardynałem, Wikariuszem Papieskim oraz przewodniczącym Konferencji Episkopatu Włoch.

W 1991 Ruini zostaje najpotężniejszym człowiekiem w Watykanie.

Tego samego roku, na ramach "Chiesa Viva" ksiądz Villa zaczyna publikowanie długiej serii artykułów poświęconych Ruchowi Neokatechumenatu. Zebrane ukazują się drukiem 13 maja 2000 roku w książce zatytułowanej "Herezje Neokatechumenalnej doktryny". Publikacja wymienia 18 herezji w ruchu kierowanym przez Francis'a Argüello, znanego jako "Kiko" oraz jego partnerkę, byłą zakonnicę Carmen Hernandez.

Na pewno nie spodobało się to oficjalnemu protektorowi tego heretyckiego ruchu - Camillo Ruiniemu.

środa, 27 lutego 2013

Biskup Blasius Sigibald Kurz

Osoba biskupa Kurza oraz jego życie zostało przez wielu przeoczone lub przemilczane.

Gdy spojrzy się na tych, którzy mieliby być sukcesorami apostołów, na tych którzy są uważani za "dobrych biskupów" i porówna się ich do biskupa Kurza... Dziś dobrym jest ten, który nie ma dzieci oraz nie jest zamieszany w skandale. Za konserwatywnych są uznani ci, którzy, cóż... umieją się poprawnie przeżegnać?

Życie biskupa Kurza, który się sprzeciwił soborowej destrukcji. Biskupa, który przystąpił do działania przed Thuc'em i Lefebvrem.

 biskup Kurz z księdzem De Pauw
Blasius Sigibald Kurz przychodzi na świat w święto św. Błażeja, 3 lutego 1894 roku w Sontheim, Niemcy. W 1914 wstępuje do zakonu franciszkańskiego. Zostaje wyświęcony na kapłana 21 grudnia 1919 roku w Nuerenberg, Niemcy. Sakramentu kapłaństwa udziela znany wróg nazistów - kardynał Von Faulhaber. Jako franciszkański misjonarz udaje się do Chin. Tam okazuje się być wzorowym księdzem. Jego praca staje się znana w Rzymie.

29 października 1939 roku, w święto Chrystusa Króla, w Bazylice świętego Piotra zostaje konsekrowany na biskupa przez Piusa XII. W linii ma trzech kolejnych papieży począwszy od św. Piusa X. Otrzymuje tytuł biskupa tytularnego Terenuti. Z Chin zostaje przeniesiony do Kokstadu w Południowej Afryce. Zostaje tam posłany w roli osoby rozwiązującej problemy. Za taką też jest uważany przez Rzym.

Gdy wybucha Druga Wojna Światowa, protestanckie władze skazują go na areszt domowy. Zakazują również sprawowania funkcji duchowych.

Dzięki interwencji księdza Adhemara, młodego belgijskiego porucznika służącego w British Africa Corps, biskup Kurz odzyskuje wolność.

Osiem lat później, Pius XII prosi biskupa o wykonanie kolejnego delikatnego i niebezpiecznego zadania. Ma wrócić do coraz bardziej wpadających w objęcia komunizmu Chin. Pomimo zagrożenia, biskup akceptuje wolę Piusa XII. 21 maja 1948 roku zostaje mianowany apostolskim prefektem i powraca do Youngchow.
.
W 1949 komuniści przejmują Chiny. Mimo, że oznacza to pewne uwięzienie i śmierć, biskup Kurz chce pozostać ze swoją owczarnią. Pius XII nakazuje mu wrócić do Rzymu, co biskup czyni. Po kilku miesiącach, w 1949 roku na zaproszenie kardynała Spellmana płynie do Nowego Yorku. W Stanach Zjednoczonych spotyka ks. De Pauw.

22 maja 1966 roku biskup Kurz stwierdza m.in.:

"Powtarzam dziś również, to co ostatnio publicznie stwierdziłem 17 stycznia: Jakikolwiek atak na księdza De Pauw, z jakiegokolwiek źródła oraz od jakiejkolwiek osoby ten atak mógł być zapoczątkowany, uważam za atak na moją osobistą integralność jako na biskupa Kościoła Katolickiego."

"...w pełni zdając sobie sprawę z mojej odpowiedzialności jako biskup Jednego, Świętego, Katolickiego oraz Apostolskiego Kościoła... polecam Tradycjonalistyczny Katolicki Ruch wszystkim Katolikom chcącym bronić naszego Kościoła.

Potwierdza również swoją pozycję biskupa moderatora Tradycjonalistycznego Katolickiego Ruchu (CTM).

10 sierpnia 1968 roku, uroczyście poświęca siedzibę CTM - kaplicę Ave Maria w Westbury, N.Y.

Poniżej prezentujemy zdjęcie biskupa z rodziną Leonard Britting-John Cuneo. Biskup nalegał na zrobienie tego zdjęcia, argumentując (również publicznie), że jest to Amerykańska rodzina ks. De Pauw, bez której nigdy nie powstałaby kaplica Ave Maria.        

                     
21 września wyświęca na kapłana Günther'a Storck'a - późniejszego współpracownika Arcybiskupa Lefebvre, a następnie pierwszego biskupa konsekrowanego przez Guerard'a des Lauriers

Blasius Kurz odchodzi z tego świata 13 grudnia 1973 roku w Waldsassen. Pochowany na cmentarzu w Norymberdze.

wtorek, 26 lutego 2013

Historia kaplicy Naszej Pani Fatimskiej, Richmond

Ostatnie bierzmowanie Arcybiskupa Lefebvre na terenie Stanów Zjednoczomych

Wiosną 1977 roku, grupa katolików z Richmond, Virginia, niezadowolona z wielu, dokonywanych wewnątrz Kościoła zmian, dowiaduje się o istnieniu organizacji zwanej "Orthodox Roman Catholic Movement" - Ruch Prawowiernych Rzymskich Katolików.- pracującej nad zachowaniem Wiary Katolickiej. Kontaktują się z założycielem ORCM - księdzem Fentonem. Pierwszą Mszę Świętą odprawia 1 Maja 1977 roku w Airport Holiday Inn. Obecnych jest 350 osób.

W niedzielę, 15 maja 1977 roku założona zostaje Tradycyjna parafia. 5 czerwca tegoż roku wytyczone zostają pierwsze cele: znalezienie stałej lokalizacji do ofiarowania Mszy Świętej oraz wspólnego odmawiania Różańca, nauka katechizmu, szkolenie ministrantów oraz ustabilizowanie zaplecza finansowego.

Pierwsze Msze odprawiane są w różnych hotelach lub motelach. Jedną z lokalizacji jest Jefferson Hotel. Wśród celebransów z ORCM są: Robert McKenna, Józef Gorecki, Wiktor Mróz, Daniel Jones, Roy Randolph i George Musey.

19 sierpnia 1979 roku, 27 parafian zostaje bierzmowanych w Long Island, Nowy York. Bierzmowania udziela Arcybiskup Marcel Lefebvre. Parafia po raz pierwszy korzysta z posługi Bractwa św. Piusa X.

W 1980 roku Jefferson Hotel ma zostać poddany renowacji. 24 wrześnie 1980 roku podpisana zostaje umowa zakupu kościoła, który właśnie został wystawiony na sprzedaż. 26 października 1980 roku zostaje odmówiony pierwszy różaniec. Kaplica zostaje poświęcona 16 listopada 1980 roku.

Ojciec Mróz przyjeżdża do Richmond regularnie. Msze Święte odprawiane są w sobotę wieczorem oraz niedzielę rano. Jeżeli w danym tygodniu Msza nie była sprawowana, wspólnie odmawiano różaniec.

W roku 1982 ojciec Mróz nie jest w stanie obsługiwać kaplicy.

26 kwietnia 1986 roku, czworo dzieci z parafii otrzymują bierzmowanie w Virginia Beach. Arcybiskup Marcel Lefebvre po raz ostatni bierzmuje na terenie Stanów Zjednoczonych.

W czerwcu 1988 roku pojawia się ks. Joseph Terry Marks. Zostaje pierwszym stałym rezydentem. Ma 39 lat. W 1983 roku wyświecony na kapłana (albo i nie). Rok później opuszcza okupantów Kościoła. Zostaje wyświęcony sub-conditione. Przez Arcybiskupa Lefebvre. Posługuje w Seminarium św. Tomasz z Akwinu w Ridgefield, kaplicy Królowej Aniołów w Dickinson (Texas) oraz przeoracie św. Piusa X w Shawinigan-Sud (Quebec, Kanada).

We wrześniu 1990 zostaje wprowadzona druga niedzielna Msza Święta.

9 czerwca 1991 roku biskup Williamson odwiedza kaplicę po raz pierwszy. Udziela Sakramentu Bierzmowania.

Kaplicę odwiedzają księża: Carl Pulvermacher, Ramon Angles (Rektor i dziekan St. Mary's Academy - największej tradycyjnej szkoły w USA), Peter John Katzeroff, Blute (misjonarz z Indii), Karl Stehlin, Hunter, John Quinn oraz Ronald Ringrose.

Biskup Tissier w kaplicy
Kaplica się rozrasta. Również fizycznie. 26 września 1999 roku biskup Williamson dokonuje poświęcenia.

Ks. Marks umiera 30 stycznia 2003 roku. 3 lutego 2003 biskup Williamson odprawia uroczystą Mszę Requiem.

Nowy zarząd zostaje wybrany w listopadzie 2000 roku. Jednym z celów nowego zarządu jest zaktualizowanie i zmodernizowanie kaplicowych Konstytucji. W 2002 komitet opracowuje nowe konstytucje. Pomaga FSSPX oraz dwóch prawników. Nowy projekt zostaje przestawiony w maju 2003 i zaakceptowany.

20 stycznia 2013 roku członkowie wspólnoty głosują w sprawie przekazania nieruchomości Bractwu św. Piusa X.  53 osoby głosują za, 6 jest przeciwko. Kaplica ma odtąd należeć do FSSPX.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Pożar w Pfeifferville


Spłonął dom państwa Pfeiffer. Kaplica i pozostałe budynki pozostały nietknięte przez ogień.

De Pauw: Pionier - część I


Gommar De Pauw przychodzi na świat 11 października 1918 roku w Stekene, Belgia. Jego ojciec jest wydawcą gazety.

Na uczelni św. Mikołaja w Belgii uzyskuje magna cum laude w klasycznych naukach humanistycznych. Następnie wstępuje do diecezjalnego seminarium w Ghent, Belgia. Podejmuje studia filozoficzne i teologiczne. Podczas Drugiej Wojny Światowej służy jako medyk w 9-ym belgijskim pułku piechoty. Bierze udział w kampaniach w Belgii, Holandii oraz Francji. Podczas bitwy o Dunkirk zostaje wzięty do niewoli. Ucieka z więzienia i powraca do seminarium.

Za specjalnym pozwoleniem Stolicy Apostolskiej, 12 kwietnia 1942 roku zostaje wyświęcony na kapłana w wieku 23 lat. Z pozwolenia Piusa XII zostaje najmłodszym na świecie kapłanem. Sakrament kapłaństwa przyjmuje 38 mężczyzn. Udziela go biskup Honoré Coppieters.

De Pauw: pierwszy rząd, czwarty od prawej / 1942

Swoją pierwszą Uroczystą Mszę Świętą celebruje 14 kwietnia. W tym samym kościele Świętego Krzyża w którym został ochrzczony i przyjął Pierwszą Komunię.

Podejmuje studia na Katolickim Uniwersytecie w Louvain. Realizuje trzyletnie kursy Prawa Kanonicznego, Teologii Moralnej oraz Historii Kościoła. Do tego jednoroczne kursy Prawa Cywilnego, Ekonomii Społecznej, Prawa Międzynarodowego oraz Archeologii. Uzyskuje kilka tytułów naukowych.

Rektorem Uniwersytetu jest biskup Honoré Van Wayenbergh - bohater ruchu oporu z Drugiej Wojny Światowej. Biskup wkrótce zostaje bliskim przyjacielem księdza De Pauw.


Zimą 1943 roku Belgia jest okupowaną przez Niemców. Ksiądz Gommar jest zmarznięty i głodny. Ucieka. Ciąży na nim wyrok śmierci przez rozstrzelanie. Powód - to co niemieccy Naziści uznali za "pomoc nieprzyjacielowi". 9 października 1943 roku, ksiądz De Pauw po raz pierwszy w życiu udzielił Ostatniego Namaszczenia. Dwóm umierającym. Zestrzelonym nad Wschodnią Flandrią. Brytyjskim lotnikom.

Uchodzi z życiem.

Jako kapelan, wraz z 1 Polska Dywizją Pancerną wyzwala Północną Belgię oraz Południową Holandię. 17 grudnia 1946 roku otrzymuje polskie odznaczenie - Krzyż Honoru.

ks. Grommar otrzymujący Krzyż Honoru

Podczas corocznej parady z okazji Dnia Pułaskiego, jako "wybitny gość", 2 października 1949 roku otrzymuje mundur kapelana Polskich Sił Zbrojnych.

Dwie władze?

Czy obie władze uznawane za najwyższe na świecie, świecką i duchową, będą wkrótce sprawować wyglądające podobnie osoby?


niedziela, 24 lutego 2013

Indult: pozwolenie czy pogwałcenie - cz. I


Głównym celem publikacji nie jest i nie będzie obrażanie osób związanych z Ecclesia Dei lub tzw. Mszami Indultowymi. W wątpliwość nie zostaną poddane ich szczerość, uczciwość lub oddanie i szacunek dla Kościoła rzymskokatolickiego.

Mimo tego, że wiele osób związanych z Ecclesia Dei lub tzw. Mszami Indultowymi lży i rzuca oskarżenia na tych, który nie zdecydowali się pójść na kompromis z modernizmem.

Wiele osób promujących Msze Indultowe może mieć najlepsze intencje, pragnąc by katolicki Ryt Mszy był dostępny dla tak wielu osób, jak to tylko możliwe.

Pragną również by było to możliwe pod auspicjami, które uznają za legalne, w przeciwieństwie do tych, które wg nich są nielegalne i nieprawomocne, tj. uczęszczanie na katolicką Mszę, do tzw. tradycjonalistycznych kaplic. Wydaje się, że jest do poprawne podsumowanie stanowiska osób związanych z Ecclesia Dei oraz tzw. Indultem.

Na pierwszy rzut oka ich stanowisko wydaje się być rozsądne. Bez wątpienia Katolicy chcą uczęszczać na Mszę oraz otrzymywać Sakramenty od tych, którzy działają pod Katolickimi auspicjami. Dla promotorów Ecclesia Dei oraz Indultu, "legalnym" autorytetem są Diecezjalni okupanci oraz tworzona przez nich hierarchia, a jedynym sposobem na prawdziwe pozostanie w "łączności z Rzymem" jest podążanie za nimi.

Jednakże, zagadnienie jest znacznie bardziej skomplikowane. Pomimo szczerości osób związanych z Ecclesia Dei, ich pozycja jest w sposób jasny i wyraźny błędna, nie pokrywająca się z Katolickimi ideami.

Skupimy się na autorytecie oraz hierarchii, pod którą i w łączności z którą, chcieliby nas umieścić zwolennicy Ecclesia Dei oraz Indultu.

Jeżeli jakikolwiek autorytet wewnątrz Kościoła Katolickiego ma być uznany za takowy, musimy być pewnie, że to jest prawdziwie Katolicki autorytet.
   
Pytanie dla nas oraz zwolenników Mszy Indultowych brzmi: Czy te Indultowe Msze są ofiarowane pod Katolickimi auspicjami? Jeżeli nie są, czy Rzymski Katolik może uczęszczać na takie Msze?

Zajmiemy się oboma kwestiami.

Williamson: wszyscy jesteśmy liberałami?


...wszyscy jesteśmy tak przesiąknięci liberalizmem, że niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego jak liberalni jesteśmy. 

 ...autorytety FSSPX... obiektywnie nieustannie usiłują oddać antyrewolucyjne dzieło Arcybiskupa Lefebvre pod kontrolę Kościelnych oficjeli, mających na celu zaprowadzenie triumfu liberalnej Rewolucji raz na zawsze. Mówią, że musimy znów dołączyć do widzianego Kościoła, ponieważ to jest Kościół Katolicki. Ale "kościół" Anglikański nadal jest widzialny, w całej Anglii. Czy to czyni go Katolickim? 

Obecni przywódcy FSSPX nie mogą być nieświadomi tego, jak zakłócają i tłumią słowa Arcybiskupa po to, by uczynić go pasującym do ich wizji Kościoła. 

Smutną prawdą jest to, że ci liberałowie nigdy prawdziwie nie zrozumieli, o co chodziło Arcybiskupowi.

sobota, 23 lutego 2013

de Mallerais: Kościół i Świat. Królowanie Chrystusa - cz. I


biskup Tissier de Mallerais, 1995

Panowanie Chrystusa Króla - cóż to jest? Byśmy mogli tego bronić, musimy pierw wiedzieć co to jest. Dostępnych jest kilka doskonałych książek. Wymieńmy kilka. Dwie zostały opublikowane przez Instauratio Press. Pierwsza to "Chrystus, Król Narodów", która wyszczególnia prawa Naszego Pana Jezusa Chrystusa w przystępnym formacie "pytań i odpowiedzi". Zawiera również encyklikę Quas Primas. Druga to "Nasz Apostolski Mandat", encyklika św. Piusa X, która przedstawia mało znane nauczanie Kościoła w stosunku do demokracji. Czytelnicy na pewno uznają ją za zadziwiającą. Trzecia książka, interesująca i prowokująca w każdym paragrafie, to "Panowanie Chrystusa Króla" autorstwa Michaela Daviesa, opublikowana przez TAN. Wszystkie pozycje dostępne w Saint Benedict Book Centre oraz tradycyjnych księgarniach.

Jeżeli nie pokochamy społecznego panowania Chrystusa, zostaniemy objęci społecznym panowaniem szatana.

Jesteśmy przekonani, że odrzucenie przez narody Społecznego Panowania Naszego Pana Jezusa Chrystusa jest przyczyną ich ruiny lub też najpoważniejszych nieporządków oraz nierozwikłanych problemów natury moralnej, politycznej, społecznej oraz ekonomicznej. Problemów, których nikt dziś nie potrafi opanować.

Jesteśmy świadomi faktu, że triumfalna rewolucja ustanawia nowy porządek świata na ruinach odstępczych narodów. Jesteśmy świadomi faktu, że ten nowy porządek jest na wskroś antychrześcijański. Obserwujemy współpracę kościoła soborowego w tym dziele, poprzez zastępowanie religii człowieka uczynionego przez Boga, kultem człowieka czyniącego się Bogiem.

Wszyscy powinni być zdecydowani, tak bardzo jak to jest w nas, by walczyć z tym satanistycznym planem. Planem, który Bóg może rozproszyć oddechem Swych ust.

Synowie Katolickiego Kościoła, przylgnąwszy do wolnego od błędu głosu Oblubienicy Chrystusa, proklamujemy absolutne Królowanie Naszego Pana Jezusa Chrystusa nad ludzkimi sprawami, nad społeczeństwami i nad narodami.

piątek, 22 lutego 2013

Zrozumieć Myśl Bożą


Każde stworzenie, choćby najmniejsze, każda czynność jego, każda rzecz, oprócz kształtu właściwego, zewnętrznego, zawiera jeszcze treść inną, myśl Bożą, ideał Boży. Bóg się na niej odbił, jak się pieczęć odbija na wosku...

http://trzecizakonfranciszkanski.blogspot.com/2013/02/zrozumiec-mysl-boza.html

Rostand: FSSPX-SO podobni do "Dziewięciu"?

ks. Rostand / zdj. laportelatine.org

...Nazywają siebie "Ruchem Oporu" oraz twierdzą, że są lojalni oraz wierni "prawdziwej misjii" Arcybiskupa Lefebvre...

Jak wskazał ks. Rostand (Przełożony Dystryktu USA) w niedawnym wywiadzie dla Angelus Press, ten model jest podobny do tego z marca 1983, gdy Arcybiskup Lefebvre usunął "Dziewięciu' Amerykańskich księży....

...miłosierna odpowiedź Pana Beama jest bezpośrednia i wnikliwa. Dziękujemy za pozwolenie na jej opublikowanie.

....
Odpowiedź (na zaproszenie do udziału w konferencji biskupa Williamsona)

Nie wezmę udziału, gdyż pole bitwy narysowane przez J.E. Biskupa Williamsona oraz biorących udział księży obecnie nie istnieje, dlatego ich krzyk bojowy oraz ofiarowanie siebie samych jako jedynej alternatywy jest tylko częścią stworzonego kryzysu.

Bractwo obecnie nie naucza herezji, nasze kazania (powiedziane przez osobę świecką! - semperfidelisetparatus) nie przekształciły się w jakiś rodzaj małżeństwa z Novus Ordo (FSSPX żeni się z NO, a Ratzinger i Wojtyła wchodzą w bękarcie związki? - semperfidelisetparatus)...

... tak więc J.E.... oraz biorący udział księża muszą to stworzyć, poprzez stworzenie powodu... fikcyjnego bądź prawdziwego.

...ktoś obleczony w nieposłuszeństwo oraz przekręcanie w jakiś sposób na pewno kompromituje te łaski. 

(I kto to mówi? Czy wszak FSSPX-SO również nie uznaje biskupa Fellaya za Przełożonego Generalnego FSSPX? Przecież tylko mu się opiera w tym, co uznają za sprzeczne z ich sumieniem - semperfidelisetparatus) 

Wielką tragedią jest widzieć jak J.E. oraz uczęszczający księża redukują swoje powołanie z apostolatu do zarabiania na życie.

...to zamieszanie jest pielęgnowane przez nich samych... jak inaczej mogli by zarobić na codzienny chleb z masłem, jeżeli nie poprzez "pozyskanie" dusz oraz kolekt.

Codziennie modlę się do Arcybiskupa Lefebvre za wszystkich członków oraz za byłych członków Bractwa.

fragmenty za: http://www.sspx.org/

Kuzynka o. Wiktora Mroza


Stasia Świstak urodziła się 3 maja 1925 roku w Koprzywnicy, historycznym mieście w ziemi Sandomierskiej. Jako młoda kobieta, w czasie Drugiej Wojny Światowej była świadkiem spalenia całej wioski. Zarówno podczas wojny, jak i po niej, opiekowała się owdowiałą i niepełnosprawną mamą. Po śmierci matki, dalej opiekowała się niedołężną babcią.

Po śmierci babki, na początku lat 60-tych wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych. Wyszła za Józefa Paruch - Polaka oraz weterana Pierwszej Wojny Światowej, który w Buffalo zaciągnął się do USAAS (Służba Powietrzna Armii Stanów Zjednoczonych). Służył w 1 pułku mechaników - zajmował się naprawianiem dwupłatowców we Francji. Później posługiwał jako organista w kościele św. Barbary w Lackawanna.

Po jego śmierci, pani Paruch nie przestała być aktywna. Wraz za swoim kuzynem, wielebnym ojcem Wiktorem, odegrała znaczącą rolę w założeniu kościoła Naszej Pani Różańcowej w Południowym Buffalo, dzięki czemu tradycyjna, katolicka Msza wciąż była odprawiana. Należała do Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego.

Zmarła po krótkiej chorobie, 23 maja 2002 roku, w Głównym Szpitalu Buffalo. Miała 77 lat. Uroczysta Msza Requiem została ofiarowana w kościele św. Antoniego. Pochowana na cmentarzu św. Wojciecha w Lancaster.

Trzeci Zakon Franciszkański



Szanowni Czytelnicy,

niniejszym informujemy o możliwości dołączenia do Trzeciego Zakonu Franciszkańskiego, wywodzącego się, poprzez ojca Wiktora Mroza, od ojca Maksymilian Kolbe.

Informacje oraz dane kontaktowe:
http://trzecizakonfranciszkanski.blogspot.com/
 
In Christo


środa, 20 lutego 2013

Gerard des Lauriers: Boża Iskra - część II



Michał opuszcza armię p
od koniec 1919 roku, aby kontynuować naukę w liceum im. Chaptala. Dostawszy się na politechnikę w 1920 roku, opuszcza ją w 1921, aby rozpocząć studia w Ecole normale superieure – jednej z najbardziej elitarnych szkół we Francji. Do jej absolwentów należą m.in.:
  1. Louis Pasteur.
  2. Laureaci Nagrody Nobla. Zarówno w naukach ścisłych, jak i w humanistycznych:
    • Claude Cohen-Tannoudji
    • Pierre-Gilles de Gennes
    • Gabriel LippmannLouis Néel
    • Jean Baptiste Perrin
    • Paul Sabatier
    • Alfred Kastler
    • Henri Bergson
    • Romain Rolland
  1. Wszyscy francuscy laureaci Medalu Fieldsa:
    • Laurent Schwartz
    • Jean-Pierre Serre
    • René Thom
    • Alain Connes
    • Pierre-Louis Lions
    • Jean-Christophe Yoccoz
    • Laurent Lafforgue
    • Wendelin Werner           
W 1924 uzyskuje L’agregation en mathematiques (uprawnienia do nauczania matematyki, o które mogą się ubiegać osoby z tytułem co najmniej magistra lub inżyniera).

Następnie otrzymuje stypendia w Paryżu i Rzymie. W Wiecznym Mieście studiuje pod kierownictwem profesora Levi-Civita i uczęszcza do Accademia dei Lincei. Musimy tutaj wspomnieć dobry wpływ, jaki na Michała ma ksiądz Massenet – wikary parafii Niepokalanego Serca w Suresnes. Kapłan bardzo pobożny i gorliwy, którego wszyscy uważają za nowego Proboszcza z Ars. Bardzo pobożny, odmawia on zdecydowanie wszelkich proponowanych nominacji i zaszczytów. Kończy swoje życie jako wikary honorowy Suresnes.

Ksiądz Massenet bardzo dobrze zna Michała i prowadzi z nim korespondencję. Zarówno podczas służby wojskowej, jak i studiów oraz pobytu we Italii. To on, tenże kapłan, mądrze doradza mu w sprawach dotyczących jego przyszłości – zarówno jego powołania, jak i pojawiających się trudności. Nie ukrywa swej radości, kiedy Michał podejmuje decyzję.

Udziela mu następujących rad: nieustannie trzeba czuwać nad emocjami związanymi z doświadczeniami życiowymi. Rozumiem Twój żal z powodu opuszczenia miejsc, które są Ci tak drogie, ze względu na wspomnienia, z którymi się wiążą. Czy nie można by powtórzyć w tej sytuacji słów św. Pawła: Quotidie morior (umieram każdego dnia). W jednym z czytań brewiarza, pewien święty ojciec mówi nam, że życie nie jest niczym innym, jak przedłużoną śmiercią. To prawda dla serca. Doprawdy, czymś cudownym jest to, co mi powiedziałeś: mimo wszystkich ofiar, które ponosisz, w głębi Twej duszy gości radość. Oto to, co czyni Jezus dla tych, którzy oddają mu się bezwarunkowo: jedną ręką bierze on od nich wszystko to, do czego są najbardziej przywiązani, a drugą ręką daje im tysiąc razy więcej niż to, co od nich otrzymuje. Będziesz to czuł coraz bardziej w czasie Twojego nowicjatu. (list z 29 lipca 1926).

wtorek, 19 lutego 2013

De Pauw: Soborowy czy Katolicki - część 1


Chicago, 1967

Panie i Panowie,

Dwa lata temu miałem przywilej przemawiania w waszym miłym mieście po raz pierwszy. Miałem przywilej skierowania się do Katolików z tematem: "Co w imię Boga jest czynione naszemu Katolickiemu Kościołowi?". Rok temu wróciłem i poruszyłem temat: "Ile jeszcze mamy oczekiwać i przyjąć?". Dziś już nie pytam: "Co w imię Boga jest czynione naszemu Katolickiemu Kościołowi?" ponieważ dla każdego jasne jest to, co obecnie spotyka Kościół Katolicki. Nie pytam już również ile jeszcze mamy przyjąć, ile jeszcze mamy oczekiwać... ponieważ za bardzo nie ma już czego oczekiwać, odkąd zniszczenie naszego Kościoła Katolickiego, po ludzku mówiąc, już prawie zostało dokonane. [w roku 1967! - semperfidelisetpartus]
    
Dziś moim tematem jest: "Czy staniemy się członkami kościoła soborowego, czy też pozostaniemy członkami Kościoła Katolickiego?". Jest to problem, który musi dziś rozwiązać każdy Katolik: Soborowy czy Katolicki.
    
Soborowy nie jest nazwą wymyśloną przeze mnie. Jest to imię, które sami sobie nadali. Jednym z ich głównych narzędzi prania mózgów są regularne publikacje, adresowane głównie do księży i zakonnic. Muszę przyznać, że wydawcy tych piorących mózgi arkuszy, mają przynajmniej przyzwoitość nie odnosić się już do siebie jako do katolików. Nazywają je informacjami z "Kościoła Soborowego".

To dlatego musimy dziś zdecydować: Soborowy czy Katolicki. I odkąd grupa trzymająca władzę naszego ongiś Katolickiego Kościoła, zakazała mi wykonywania obranej przez mnie drogi kariery, lub, jak powinienem powiedzieć, wyznaczonej mi kariery jako ksiądz profesor (twierdzą, że w żadnym, tak zwanych katolickim seminarium nie ma już miejsca dla takiego konserwatywnego teologa i kanonisty jak ja), wciąż próbuję praktykować nauczanie. Może pewnego dnia, będzie miejsce dla takich ludzi jak ja.

De Pauw: Pionier - zapowiedź




Należał do rodziny pierwszych osadników Amerykańskich. Do jego przodków należeli:
  • Michał De Pauw - pierwszy właściciel tego co dziś znamy jako Ellis Island oraz Staten Island
  • Charles De Pauw - osobisty aide-de-camp Lafayett'a podczas Rewolucji Amerykańskiej
  • Charles De Pauw (Waszyngton) - którego imię nosi Uniwerystet im. DePauw w Greencastle.
Jego dziadkowie przybyli do Stanów w roku 1911 i osiedlili się w Paterson.

Pionier walki o Tradycję - ksiądz Gommar A. De Pauw.

BXVI mniej postępowy niż JP2?

  
 


poniedziałek, 18 lutego 2013

Księża Scott i Oppenheimer zgodni

Niech komputery będą waszymi tabernakulami? / zdj. sspx.ca

21 Marca 1992, The Buffalo News

Dysydencka grupa katolików: wsparcie wzrasta o 10 do 20% rocznie. Schizma wynikła z odrzucenia reform wprowadzonych przez Drugi Sobór Watykański.

Gdy grupa tradycjonalistycznych Katolików, niechcących zaakceptować reform Watykańskiego II, zerwała z Rzymem w 1988, papież Jan Paweł II usankcjonował powołanie nowego zgromadzenia księży.

Ich zadaniem jest sprowadzenie dysydentów z powrotem do Kościoła oraz uchowanie pozostałych od odejścia.

Pierwszy Amerykanin wyświęcony na członka nowego zgromadzenia oraz przełożony oderwanej grupy na Stany Zjednoczone w tym tygodniu byli zgodni co do tego, że dysydenci przyciągają nowych sympatyków.

"Schizma ciągle rośnie, ponieważ sakramenty takie jak te udzielane w 1962, w wielu miejscach nie są łatwo dostępne (dla osób chcących z nich skorzystać) - powiedział ks. Daniel Oppenheimer, który w czerwcu został wyświęcony w nowym zgromadzeniu - Bractwie Świętego Piotra.

W międzyczasie ksiądz Peter Scott, przełożony na Stany Zjednoczone ekskomunikowanego zgromadzenia księży, Bractwa św. Piusa X, powiedział, że kościół w Południowym Buffalo, jest obecnie w momencie wzrostu "na poziomie 10 do 20 procent rocznie".

Schizma zaczęła się rozwijać natychmiast po Drugim Soborze Watykańskim, 1962 - 1965, gdy Szwajcarski Arcybiskup Marcel Lefebvre odmówił zaakceptowanie jego reform. Sprzeciwił się używaniu podczas Mszy języka świeckiego, zamiast tradycyjnej łaciny oraz dialogu z innymi religiami. Zerwanie, pierwsza schizma w Kościele Katolickim od ponad 100 lat, formalnie miała miejsce w 1988, gdy papież Jan Paweł ekskomunikował Lefebvre za konsekrację czterech biskupów wbrew rozkazowi Watykanu.

Ksiądz Oppenheimer, kiedyś członek grupy Lefebvra, twierdzi, że strumień konserwatywnych Katolików opuszczających Kościół mógłby zostać zatrzymany, gdyby tylko stare ryty, które tak bardzo kochają, wliczając Mszę Trydencką, były dla nich łatwiej dostępne. Nie są one powszechnie dostępie - powiedział - ponieważ lokalni biskupi niechętnie korzystają ze specjalnego papieskiego pozwolenia, aktualnego od 1984, na ich udostępnienie.

Tak wiec ruch św. Piusa X rośnie, powiedział ks. Scott, gdyż "ludzie mają sens świętości (w starych rytach) oraz potrzebę tradycyjnego Katolickiego nauczania, a także poczucie bycia porzuconymi przez ich biskupów."

W Stanach Zjednoczonych, każdej niedzieli, 20 000 osób uczęszcza na Msze ofiarowane przez księży Św. Piusa X, powiedział ksiądz Scott ze swojej siedziby w Kansas City, Mo.

Trzydziestu pięciu z tych księży obsługuje 101 kościołów oraz kaplic na terenie US, wliczając Kaplicę Naszej Pani Różańcowej przy 231 McKinley Parkway.

Lokalna kongregacja, prowadzona przez o. Wiktora Mroza, emerytowanego franciszkanina, liczy 240 członków, którzy twierdzą, że to raczej Kościół Katolickich ich opuścił niż vice versa.

"Nie jesteśmy w schizmie. Uznajemy się za będących pod papieżem. Zawsze modlimy się za biskupa Head'a oraz papieża. Akceptujemy całą doktrynę Kościoła" powiedziała Clara Young z Amherst, uczęszczająca do Kaplicy Naszej Pani Różańcowej.

"Uznajemy, że Kościół zboczył z kursu. Czekamy aż na niego powróci" powiedziała.

Ksiądz Scott powiedział, że na całym świecie, w 23 krajach ludzie uczęszczają na Niedzielną Mszę oferowaną przez 285 księży św. Piusa X.

Bractwo św. Piotra, zgromadzenie księdza Oppenjeimer'a, zostało założone mniej niż cztery lata temu. Jak dotąd ma 35 księży i około 100 seminarzystów.

Ksiądz Oppenheimer, 40, dorastał na Północnym-wschodzie. Przed ekskomunikowaniem biskupa, przez pięć lat studiował w seminarium Lefebvra w Econe, Szwajcaria. Przyciągnęło go zwłaszcza uporządkowanie starych dróg, zwłaszcza ich lojalność do tradycyjnych dogmatów, łacińskiej Mszy, hymnów oraz chorału Gregoriańskiego.

Opuścił seminarium w 1987 (nim Lefebvre został ekskomunikowany), ponieważ nie zgadzał się w wewnętrzną polityką zgromadzenia. Twa lata później dołączył do Bractwa św. Piotra, założonego po ekskomunikach, przez grupę księży oraz seminarzystów, którzy zerwali z Lefebvre'm.

Tym co różni Bractwo od innych religijnych zgromadzeń, jest to, że jego członkowie są uprawnieni do celebrowania liturgii po łacinie oraz używania kościelnych rytów, które były powszechne w 1962, przed Watykańskim II.

"Poprzez ustanowienie wspólnoty mającej apostolską aprobatę na używanie tych rytów, nie ma powodu, by ludzie szukali tych rytów poza Kościołem" powiedział ksiądz Oppenheimer, opisując zgromadzenie religijne jako "odpowiedź na kryzys jaki oni (Bractwo św. Piusa X) spowodowali".

niedziela, 17 lutego 2013

Lekarz wobec aborcji

Zaniepokojona kobieta udaje się do lekarza, mówiąc: Doktorze, mam poważny problem. Desperacko potrzebuję Pańskiej pomocy. Moje dziecko nie ma nawet roku, a już spodziewam się kolejnego. Nie chcę mieć dzieci urodzonych w tak krótkim odstępie czasu.

Doktor odpowiada: W porządku. Czego Pani ode mnie oczekuje?

Chcę, żeby zakończył Pan moją ciążę. Liczę na Pana pomoc w tej sprawie.

Lekarz zastanawia się przez chwilę. Po krótkiej ciszy, mówi: Mam lepsze rozwiązanie Pani problemu. Jest również mniej niebezpieczne.

Kobieta uśmiecha się, mając nadzieję, że doktor zaakceptuje jej prośbę. Słucha dalszej części jego wypowiedzi.

Widzi Pani, żeby nie musiała zajmować się Pani dwójką dzieci naraz, zabijmy to dziecko, to w Pani ramionach. Dzięki temu będzie Pani mogła odpocząć nim urodzi się kolejne. Jeżeli mamy zabić jedno z nich, co za różnica, które? Wybierając dziecko znajdujące się w Pani ramionach, nie będzie ryzyka dla Pani ciała.

Przerażona kobieta mówi: Nie doktorze! To okropne! Zabicie dziecka to przestępstwo!

Zgadzam się
- odpowiedział doktor - ale wydawało się, że jest to dla Pani akceptowalne, więc pomyślałem, że byłoby to najlepszym rozwiązaniem.

sobota, 16 lutego 2013

Williamson: ukryte rozmowy Rzym - FSSPX?


...jak Arcybiskup śmiał zaadresować to do wszystkich księży FSSPX, bez uprzedniego porozumienia z HQ FSSPX! Tutaj mamy wskazówkę, jedną z wielu, na istnienie kontaktów między Rzymem a FSSPX. Kontaktów, schowanych przed publicznym widokiem.

Biskup Williamson do księży FSSPX




Drodzy księża FSSPX, jeżeli nie chcecie zostać żywcem pożarci przez Nowy Porządek Rzymu, uprzejmie sugeruję wam reagować. Dajcie znać swoim Przełożonym, tak dyskretnie jak chcecie, ale w jasny sposób, że nie chcecie mieć nic a nic wspólnego z Soborowym Rzymem, dopóki wyraźnie nie porzuci on Soboru.

piątek, 15 lutego 2013

Nowy krzyż: FSSPX naśladuje Montiniego?

ks. Gouchie / zdj: newseminaryproject.org

1) Zwykle Krucyfiks jest zawieszony znacznie wyżej niż na wysokości wzroku.
2) Ciało nie jest przedstawione w ogólnie przyjęty sposób.
3) Brak korony cierniowej.
4) Korona królewska.
5) Królewska szata? Ornat?
6) Brak napisu INRI.

Chętnie zapoznamy się z wyjaśnieniami lub analogicznymi wizerunkami z przeszłości.

Trzech starców


Wychodząc z domu kobieta ujrzała trzech starców z długimi, białymi brodami. Nie rozpoznała ich. Powiedziała do nich: Nie sądzę bym was znała, ale musicie być głodni. Proszę, wejdźcie i posilcie się.

W odpowiedzi starcy zapytali: Czy Pan domu jest wewnątrz?

Nie - odpowiedziała kobieta - wyszedł.

Nie możemy więc wejść - odrzekli.

Wieczorem mąż wrócił do domu. Kobieta opowiedział mu co się stało.
Idź, powiedz im, że jestem w domu i zaproś ich do środka.

Kobieta wyszła i zaprosiła starców do środka.
Usłyszała: Nie wejdziemy do domu razem.

Zapytała - Dlaczego?.

Jeden ze starców wyjaśnił. Jego imię to Bogactwo. Wskazując na drugiego z towarzysz powiedział: To Sukces. Ja jestem Miłością. Teraz idź, uzgodnij z mężem, którego z nas chcesz zaprosić do swojego domu.

Wróciwszy do domu, kobieta opowiedziała wszystko mężowi. Mąż był przeszczęśliwy. Zaprośmy Bogactwo. Niech wejdzie i wypełni nasz dom dostatkiem.

Żona zaprotestowała: Mój drogi, dlaczego nie zaprosimy Sukcesu?

Przysłuchiwała się temu ich córka. Zapytała: Czy nie lepiej zaprosić Miłość? Nasz dom będzie wtedy pełen miłości!

Posłuchajmy rady naszej córki - powiedział mąż do żony - idź i poproś Miłość by była naszym gościem.

Kobieta wyszła i zapytała siedzących starców: Który z Was jest Miłością? Wejdź proszę i bądź naszym gościem.

Miłość wstała i skierowała się w kierunku domu. Pozostali starcy również wstali i poszli za Miłością. Zaskoczona kobieta zapytała Bogactwo oraz Sukces: Zaprosiłam tylko Miłość. Dlaczego wchodzicie?

Starcy odpowiedzieli wspólnie: Gdybyś zaprosiła tylko Bogactwo albo Sukces pozostali z nas zostaliby na zewnątrz. Skoro jednak zaprosiłaś Miłość... Gdziekolwiek On się udaje, my również idziemy. Gdziekolwiek jest Miłość, jest również Bogactwo oraz Sukces.

czwartek, 14 lutego 2013

List o. Wiktora: Zlecenie z Fatimy nie jest zrozumiane ani wykonane

 Aby dziś coś pozytywnego Bratu napisać, przepiszę i wyślę Bratu, co następuje:

Sprawozdanie, złożone Biskupowi pewnej siostry zakonnej, której się ukazała Matka Najśw. w Montrealu, dnia 5 sierpnia 1949.

"Matka Najśw. mówiła mi dziś rano, że jest Jej życzeniem, by dusze zakonne wróciły do Jezusa. Napisz swemu kierownikowi duchownemu, aby zorganizować legion dusz zakonnych i kapłańskich w celu wynagradzania Memu Niepokalanemu Sercu. 

Zlecenie z Fatimy nie jest zrozumiane ani wykonane. Za mało dusz kapłańskich i zakonnych wypełnia Moje życzenia, a tylko przez Moja Niepokalane Serce Król Miłości udzieli pokoju światu, bo Mój Drogi Syn Mnie powierzył pokój świata. Nie zapominajcie, dusze zakonne, że wy jesteście najwięcej odpowiedzialne za obecne zło w świecie. 

Tak. Za mało dusz zakonnych wprowadza w czyn zlecenie moje w Fatimie i dla zatwardziałości waszych serc nie mogę już dłużej wstrzymywać ręki Sprawiedliwości Bożej. Ach, droga Moja córko, mówiła, szlochając bardzo i akcentując każde słowo: nie mówię nic nowego, tylko smutną rzeczywistość obecnej chwili. Jeżeliby dusze zakonne i poświęcone zdawały sobie sprawę czym są, a czym być powinne, świat nie byłby do takiego stopnia zatwardziały w złym, lecąc w przepaść piekła. 

Tak, żebyście były posłuszniejsze, więcej umartwione, pokorniejsze i uboższe, Serce Jezusowe nie byłoby tak obrażane. Powiedz Jego Ekscelencji, że dla zbawienia świata potrzebny jest legion dusz zakonnych, oddających się modlitwie i pokucie w duchu wynagradzania. 

Żądam serdecznej miłości dla bliźnich, zapomnienia siebie we wszystkim dla wynagradzania za grzechy zmysłowości i samolubstwa, które po dziś dzień strasznie ranią Najsłodsze Serce Jezusa. Żądam, aby dusze poświęcone i zakonne odmawiały Różaniec codziennie w duchu wynagradzania i wykonywały wszystkie swe czynności przez Moje Niepokalane Serce, zawsze w duchu wynagradzania i zadośćuczynienia. Czasy są za poważne, aby szukać czegoś innego. 

Ekscelencjo, jak ta święta Dziewica płacze! A płacze szczególnie za dusze poświęcone i zakonne! O, gdyby te dusze wiedziały, musiałyby zmienić swoje życie!"

........................................................................
List otrzymano od czytelnika. Oryginał znajduje się w zbiorach Archiwum Niepokalanowa. Zgodnie z życzeniem czytelnika - prosimy o wsparcie modlitewne oraz materialne franciszkańskiego archiwum w Niepokalanowie. Akapity od redakcji.

środa, 13 lutego 2013

Porozumienie Moderna - FSSPX jeszcze za Ratzingera?


Wieść niesie, że Muller miałby na początku stycznia wysyłać do bpa Fellaya list, podpisany również przez de Noia, ze zmienioną preambułą.

Poniekąd, jeżeli dokument nie zostanie zaakceptowany do 22 lutego, preambuła zostanie rozesłana do księży FSSPX.

Przekonamy się.

Wkrótce.

wtorek, 12 lutego 2013

Gerard des Lauriers: Boża Iskra - część I


Rajmund Michał Karol Gerard des Lauriers, syn Pawła Ludwika Gerarda des Lauriers i jego żony Łucji Lefebvre, rodzi się w Suresnes, niedaleko Paryża, 25 października 1898 roku o godzinie 22:45 przy rue des Barrieres 27.

24 grudnia 1898 roku zostaje ochrzczony w parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Suresnes. Wprawdzie jego pierwsze imię to Rajmund, jednak w rodzinie nazywano go zawsze Michał.

Już w dzieciństwie wykazuje szczególne zdolności do nauki i ponadprzeciętną inteligencję. W rodzinie wychowywany jest prawdziwie po chrześcijańsku, jego matka to osoba głęboko wierząca i pobożna, on sam powie o niej, że żyła jak osoba święta. Michał bardzo przeżywa dzień swojej pierwszej Komunii, czemu później  jego matka przypisywać będzie łaskę powołania. 5 kwietnia 1910 roku w swym kościele parafialnym przyjmuje Sakrament Bierzmowania.

Po bardzo bolesnym dla całej rodziny doświadczeniu, jakim była śmierć ojca w 1913 roku, Michał zostaje zapisany do liceum im. Chaptala w Paryżu. W październiku 1915 roku zostaje postulantem w Trzecim Zakonie Braci Szkolnych Marystów, w którym składa profesję 26 marca 1917 roku. To właśnie w tym czasie zaczyna myśleć o powołaniu. 

W marcu 1917 roku musi przerwać naukę w związku z mobilizacją. Zostaje wcielony do 113 regimentu piechoty. Następnie bierze udział w kursach w wojskowym ośrodku szkoleniowego St-Cyr, gdzie otrzymuje ocenę: bardzo zdolny. Oto opis Michała pochodzący od komendanta, kapitana Regard: "Umysł chłodny i metodyczny, nie okazujący dużo, ale wiele analizujący, znający dogłębnie swój regulamin, brakuje mu jeszcze trochę orientacji w terenie; świetnie wykształcony, będzie pierwszorzędnym dowódcą oddziału i wspaniałym oficerem".

Ale plany Opatrzności wobec Michała będą zupełnie inne...

poniedziałek, 11 lutego 2013

Abdykujący papież - kilka ciekawostek


W kontekście bieżących wydarzeń, interesującym jest fakt, że Benedykt XVI dwukrotnie odwiedził grób papieża, który abdykował - Celestyna V.

W katedrze poświęconej Celestynowi w witrażu znajdujemy jego podobiznę w towarzystwie św. Benedykta.

Dla Dantego Alighieri abdykacja była wyrazem tchórzostwa.

Umieścił Celestyna w piekle.

Główni kandydaci. Co przed nami.


Głównym kandydatem do okupacji Tronu Papieskiego jest kardynał okupant Peter Turkson. Przewodniczący Papieskiej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju. Murzyn. W zeszłym roku opowiadający się za światowym rządem. 7 października 2009 roku powiedział, że następny papież będzie czarny. 

Inny kandydat, Scola, jest stylizowany na konserwatywnego dziedzica Syriego.

Malachi Martin, znający Trzecią Tajemnicę Fatimską, sugerował czas nasilenia prześladowań. Mówił by patrzyć ku niebu... wiosną.

Bardzo możliwe, że 28 lutego wszyscy będziemy sedewakantystami.

Niech Bóg ma nas w swojej opiece.

Paglia: Homoseksualiści zasługują na miłość



...homoseksualiści - mają taką samą godność i jako "dzieci Boże" zasługują na miłość.

Przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny

Pan arcybiskup taki... rodzinny...

Sługa Boży oraz uczeń Romano Amerio o Vaticanum II i FSSPX

Divo Barsotti

Ks. Divo Barsotti (1914-2006). Sługa Boży. Błyskotliwy i poważany mistyk oraz kierownik duchowy. W 1971 roku głosi rekolekcje dla papieża i Rzymskiej kurii.

„W odniesieniu do Soboru jestem zakłopotany: mnóstwo dokumentów, ich długość, często ich język – to mnie przeraża.” 

„Ale przede wszystkim jestem oburzony zachowaniem teologów.”

„Sobór jest najwyższym wyrazem Magisterium i jest uzasadniony tylko najwyższą koniecznością. Czy straszna powaga obecnej sytuacji w Kościele nie wyrasta dokładnie z głupoty polegającej na usiłowaniu prowokowania oraz kuszenie Pana? Czy, być może, istniało pragnienie, by ograniczyć Boga, gdy nie było tej najwyższej konieczności? Czy tak to jest? W celu usprawiedliwienia Soboru, który miał wszystko odnowić, należało potwierdzić, że wszystko szło źle. To coś jest stale czynione, jeżeli nie przez episkopat, to przez teologów.”

„Nic nie wydaje mi się bardziej ciężkie, przeciwne świętości Boga, niż założenie duchownych, którzy wierzą, z pychą, która jest czysto diaboliczna, że mogą manipulować prawdą. Duchowni, którzy przypuszczają, że odnowią Kościół oraz uratują świat, bez odnawiania ich samych. W całej historii Kościoła nic nie jest porównywalne do ostatniego Soboru, na którym Katolicki episkopat wierzył, że może wszystko odnowić, słuchając jedynie własnej pychy, bez wysiłku świętości, w tak otwartej opozycji wobec prawa Ewangelii, że wymaga od nas wierzenia w to, że człowieczeństwo Chrystusa było instrumentem wszechmocy miłości, która zbawia, w jego śmierci.”

1. Słowa pochodzą od osoby wykształconej teologicznie. Osoby cieszącej się opinią świętości.
2. Krytyka nie dotyczy wypaczeń, które nastąpiły po V2. Dotyczy samego Soboru. 



Enrico Maria Radaelli
Profesor Enrico Maria Radaelli - filozof, teolog, ukochany uczeń jednego z największych katolickich myślicieli – Romano Amerio (1905-1997).

W opinii Radaelliego obecny kryzys Kościoła nie jest rezultatem błędnego zastosowania Soboru, ale grzechu pierworodnego popełnionego przez sam Sobór. Grzechem tym miałoby być porzucenie dogmatycznego języka. 

Wg profesora Enrico, istnieją dwa Kościoły. Jeden do, którego należą tzw. „tradycjonaliści”. Katolicki z doktryny i rytu, zgodny z dogmatami. Ten sam Kościół, dokładnie z powodu Swojej wierności dogmatowi, odrzuca Watykański II jako zgromadzenie, charakteryzujące się całkowitym zerwaniem z Tradycją.

Do drugiego „Kościoła” mieliby należeć wszyscy inni. Prawie wszyscy obecni biskupi, księża, wierni. Obecny papież. Jest to Kościół, który zrzekł się dogmatycznego języka. We wszystkim jest córką Watykańskiego II, głosząc to – nawet z najwyższego tronu, ale bez żadnego dowodu – w pełnej ciągłości z Kościołem przedsoborowym, aczkolwiek w obrębie ustalania pewnych reform.”

„To nie model Kościoła posłuszny dogmatowi musi się raz jeszcze poddać papieżowi. To raczej model posłuszny papieżowi musi raz jeszcze poddać się dogmatowi.”

„To nie Econe musi poddać się Rzymowi. To Rzym musi poddać się Niebu: każda trudność pomiędzy Econe i Rzymem zostanie rozwiązana tylko po powrocie Kościoła do właściwego mu, dogmatycznego języka.”

Radaelli wymienia błędy, nazywając je „prawdziwymi i właściwymi herezjami”:
„Eklezjologia, kolegialność, pojedyncze źródło Objawienia, ekumenizm, synkretyzm, irenizm (zwłaszcza wobec Protestantyzmu, Islamizmu oraz Judaizmu), modyfikacja ‘doktryny zastąpienia Synagogi Kościołem’ w ‘doktrynę dwóch równoległych dróg zbawienia’, antropocentryzm, zanik rzeczy ostatecznych (limbusa i piekła), właściwej teodycei (prowadzącej do ateizmu jako ‘ucieczka od złego Ojca’), znaczenia grzechu i łaski, liturgiczna de-dogmatyzacja, anikonologia, przewrót w wolności religijnej, w dodatku do ‘dyslokacji boskiej Monotriady’ poprzez, którą wolność detronizuje prawdę.”

Na podstawie: Enrico Maria Radaelli, "Il domani - terribile o radioso? - del dogma", http://chiesa.espresso.repubblica.ita

Ratzinger opuszcza Tron Piotrowy


...muszę uznać moją niezdolność do dobrego wykonywania powierzonej mi posługi. Dlatego, w pełni świadom powagi tego aktu, z pełną wolnością, oświadczam, że rezygnuję z posługi Biskupa Rzymu, Następcy Piotra, powierzonej mi przez Kardynałów 19 kwietnia 2005 roku, tak, że od 28 lutego 2013 roku, od godziny 20.00, rzymska stolica, Stolica św. Piotra, będzie zwolniona (sede vacante)...